Jak podkreślają strażacy, na całe szczęście ta interwencja zakończyła się działaniami prewencyjnymi. Jak przypomina mł. bryg. Janusz Leszczewski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Malborku, sadzy nie gasi się wodą.
- Stare a praktyczne metody polegają na odcięciu dopływu powietrza do zapalonej sadzy w kominie zarówno od dołu, jak i od góry. Dobrą metodą jest sypanie piasku, by ten spadła w dół i przytłumiła ogień. Oczywiście, gasi się też gaśnicami proszkowymi. Chodzi tu o to, by nie następowała nagła zmiana temperatury. Tego komin może nie wytrzymać – tłumaczył nam Janusz Leszczewski.
Po pożarze sadzy w kominie należy wezwać kominiarza, aby dokonał wyczyszczenia przewodów i zwrócił uwagę na ich stan techniczny. Należy pamiętać iż przez nieszczelne przewody wędrują palące się cząstki materiału palnego lub bardzo gorące gazy spalinowe, w tym groźny, niewyczuwalny tlenek węgla (czad).








![[WIDEO] Powiśle i Żuławy pod wodą. Rolnicy alarmują! - To nie jest problem techniczny, to kwestia bytu i przetrwania [WIDEO] Powiśle i Żuławy pod wodą. Rolnicy alarmują! - To nie jest problem techniczny, to kwestia bytu i przetrwania](https://static2.malbork1.pl/data/articles/sm-4x3-powisle-i-zulawy-pod-woda-rolnicy-alarmuja-to-nie-jest-problem-techniczny-to-kwestia-bytu-i-prz-1773771679.webp)

Napisz komentarz
Komentarze