Organizacja z historią i misją
O działalności jednostki opowiada jej dowódca, Robert Szych:
– Jesteśmy organizacją proobronną o charakterze patriotycznym, która skupia się na szkoleniu młodzieży i dorosłych w zakresie szeroko pojętej obronności. Uczymy podstaw wojskowości, dyscypliny, pracy zespołowej, a także odpowiedzialności za siebie i innych.
Początki „Gryfa” sięgają 2001 roku, kiedy powstał jako nieformalna grupa pasjonatów wojskowości
i byłych żołnierzy. Z czasem działalność zaczęła się rozwijać, by w 2017 roku przyjąć formalną formę stowarzyszenia wpisanego do KRS. Obecnie jednostka funkcjonuje jako rozwinięta organizacja proobronna i stale współpracuje z Muzeum Techniki Wojskowej Gryf, gdzie mieści się jej siedziba.
Kompleksowe szkolenie
Jednostka oferuje kompleksowy system szkolenia, który trwa dziewięć miesięcy i łączy teorię
z praktyką.
– Jest to cykl dziewięciomiesięcznego szkolenia. Podzielone jest ono na szkolenie teoretyczne
i praktyczne. Szkolenie teoretyczne odbywa się raz w tygodniu we współpracujących z nami placówkach oświatowych. Jest to spotkanie około dwugodzinne, na którym przedstawiamy teorię. Zajęcia praktyczne odbywają się raz w miesiącu na terenie naszego stowarzyszenia, w Muzeum Techniki Wojskowej Gryf. Są to warsztaty weekendowe - od piątku do niedzieli - wraz z noclegiem, wyżywieniem i szkoleniem. Uczestnicy sprawdzają swoje umiejętności w praktyce – często w trudnych warunkach.
Szkolenia mają bardzo konkretny cel – jak zaznacza dowódca:
– Szkolenie daje przede wszystkim poczucie własnej wartości. Uczy przekraczania własnych granic
i strefy komfortu. Skierowane jest przede wszystkim do osób mocno zainteresowanych tematem wystąpienia do jakiejś służby mundurowej – szczególnie służb wojskowych. Na szkoleniu uczestnicy poznają podstawowe informacje na temat funkcjonowania służb, poznają trudną sztukę przetrwania,
czy to w jednostce wojskowej, czy poza nią – w codziennym życiu.
Czy do jednostki może dołączyć każdy?
– W zasadzie tak. Ograniczenia są właściwie tylko wiekowe. Przyjmujemy osoby od 15. roku życia.
Jest to zarówno młodzież w wieku szkoły średniej, studenci, jak i osoby dorosłe. Wymagana jest również niekaralność. Najważniejsze są chęci, zaangażowanie i gotowość do pracy nad sobą. Reszty uczymy
na miejscu.
Pierwszy krok do służby
Dla wielu uczestników „Gryf” jest początkiem drogi zawodowej.
– Możemy pochwalić się tym, że osoby będące u nas po przeszkoleniu ukończyły już szkołę oficerską. Mamy również kilku podoficerów oraz wiele osób, które poszły do wojska na stopień szeregowego
i awansują dalej – mówi dowódca.
Jednostka odpowiada także na współczesne wyzwania związane z bezpieczeństwem:
– Od tego roku zaczęliśmy współpracę z Powiatowym Centrum Zarządzania Kryzysowego
w Wejherowie. Działamy w ramach Ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. Wiedza, którą nabyliśmy, jest wystarczająca na fazę początkową i zamierzamy dalej się szkolić oraz realizować w tym zakresie.
„Nie żałuję, że tu jestem”
O tym, jak wygląda działalność jednostki z perspektywy jej członków, najlepiej świadczą ich własne słowa.
Weronika, 19 lat:
– Do wojska chciałam wstąpić już od dawna. Najpierw jednak postanowiłam dołączyć do drużyny
z Jednostki Strzeleckiej Gryf. Miałam wtedy siedemnaście lat. Wiele się tu nauczyłam i nie żałuję, że tu jestem. Udział w tej jednostce sprawił, że w sytuacjach stresowych radzę sobie coraz lepiej. Zaczęłam się także zdrowo odżywiać i dużo ćwiczyć.
Julian, 16 lat:
– W jednostce jestem od półtora roku. Mam bardzo pozytywne wrażenia. Szkolenia, które tu odbywamy, są bardzo interesujące, przydatne, jeśli chcę swoją przyszłość wiązać ze służbą w wojsku. Jednym
z moich ulubionych szkoleń jest szkolenie linowe. Są to zjazdy ze stromych obiektów czy też ewakuacja rannego za pomocą liny.
Jakub:
– Do jednostki dołączyłem, kiedy miałem 15 lat (…) Dziś mijają już 4 lata, odkąd tu jestem. Początki były trudne, ale z czasem oprócz niezbędnych umiejętności zyskałem także przyjaciół. (…) Zdecydowanie zachęcam, by tu dołączyć. Nie ma się czego bać!
Umiejętności, które mają znaczenie
Szkolenia nie kończą się na teorii – wielu członków wykorzystuje zdobytą wiedzę w realnych sytuacjach.
Kamil, 18 lat:
– Udzielałem pierwszej pomocy. Zanim dołączyłem do jednostki, niewiele o niej wiedziałem. Kiedy jednak zdecydowałem się przyłączyć, zobaczyłem, że jest tu naprawdę wysoki poziom. Podoba mi się tu i chcę tu zostać!
Kuba, który jest w „Strzelcu” od dziesięciu lat, podkreśla ich wagę jeszcze mocniej:
– Otarłem się o wiele sytuacji zagrażających życiu. Dzięki pozyskanym tutaj umiejętnościom mogłem pomóc innym osobom w momentach, gdy ich życie było zagrożone – czy to w wypadkach samochodowych, czy na torach kolejowych. Uważam, że działania, szkolenia i kursy, które tutaj realizujemy, bardzo pomagają w codziennym życiu i sprawiają, że możemy ratować życie innym.
Nie miałem żadnego doświadczenia w podobnych działaniach. Dzięki temu, że się tutaj dostałem,
a także dzięki kursom i szkoleniom zdobyłem z czasem potrzebną wiedzę i umiejętności, które posiadam obecnie.
Relacje, które zostają na lata
Jednostka to nie tylko szkolenia i dyscyplina, ale także relacje.
Tomek:
– W „Strzelcu” jestem już od ponad dwóch lat i cały czas się rozwijam.
Najwięcej pamiętam zabawnych sytuacji, takich, w których możemy się razem pośmiać. To one najbardziej zapadają w pamięć.
Myślę, że w tym, co robimy (…) to zaufanie i relacje międzyludzkie są kluczowe.Sposób, w jaki tutaj spędzamy czas, oprócz zdobywania wiedzy, jest też okazją do tworzenia i pogłębienia relacji międzyludzkich, nawiązywania nowych przyjaźni oraz poznawania nowych, ciekawych ludzi.
Współpraca, która buduje wartość
Działalność jednostki doceniają także partnerzy. Marian Kotecki – założyciel Muzeum Techniki Wojskowej „Gryf” i właściciel Przewozów Autobusowych Gryf, nie ma wątpliwości:
– Współpracę między muzeum, a jednostką strzelecką „Gryf” oceniam doskonale. Oni są z nami praktycznie od samego początku. Dodają temu miejscu kolorytu i charakteru. Dla wielu zwiedzających, dzieci, a nawet dorosłych są dużą atrakcją – postrzegani są jak żołnierze, co dodatkowo uatrakcyjnia wizytę. Wspierają nas także przy różnych wydarzeniach (…) Pomagają w trakcie organizacji, kierowaniu ruchem i dbają o bezpieczeństwo. Mają naprawdę duży wkład w funkcjonowanie tego miejsca.
„Gra warta świeczki”
Na zakończenie dowódca kieruje jasny przekaz do wszystkich zainteresowanych:
– Służba u nas nie należy do najlżejszych, ale jeżeli ktoś chciałby spróbować, to zdecydowanie zachęcam. Wiąże się to oczywiście z dużym wysiłkiem fizycznym, poświęceniem swojego czasu
oraz wyrzeczeniami. Jednak biorąc pod uwagę rzeszę osób, która zasila nasze szeregi, jest to gra warta świeczki!
Jednostka Strzelecka 3102 „Gryf” to miejsce, w którym młodzi ludzie zdobywają nie tylko konkretne umiejętności, ale także uczą się odpowiedzialności, współpracy i radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Dla jednych to początek drogi do służby mundurowej, dla innych – doświadczenie, które procentuje przez całe życie.






![[WIDEO] Powiśle i Żuławy pod wodą. Rolnicy alarmują! - To nie jest problem techniczny, to kwestia bytu i przetrwania [WIDEO] Powiśle i Żuławy pod wodą. Rolnicy alarmują! - To nie jest problem techniczny, to kwestia bytu i przetrwania](https://static2.malbork1.pl/data/articles/sm-4x3-powisle-i-zulawy-pod-woda-rolnicy-alarmuja-to-nie-jest-problem-techniczny-to-kwestia-bytu-i-prz-1773771679.webp)

Napisz komentarz
Komentarze