wtorek, 3 lutego 2026 08:17
Reklama
Reklama

Zwycięstwo wymknęło się w ostatniej sekundzie

Polski Cukier Pomezania na własne życzenie tylko zremisowała 23:23 w meczu I ligi z MKS Poznań. Gospodarze stracili zwycięstwo w ostatniej sekundzie.
Zwycięstwo wymknęło się w ostatniej sekundzie

O tym, że malborska drużyna z powodu kontuzji ma kłopoty kadrowe, wiadomo nie od dziś, jednak wydawało się, że z niżej notowanym MKS Poznań podopieczni trenera Igora Stankiewicza zgarną komplet punktów. Zwłaszcza że rywale też są w podobnej sytuacji i urazy przetrzebiły ich kadrę.

Od prowadzenia rozpoczęli malborczycy, ale potem wynik cały czas był blisko remisu. Na przerwę Pomezania zeszła, prowadząc 11:10, drugą połowę zaczęła od trafienia Mateusza Wiaka, jednak w 37 minucie przegrywała 13:14. Od 45 minuty miejscowi zaczęli nieznacznie przeważać, wypracowali trzybramkową przewagę, lecz nie dowieźli jej do końca...

- Na dwie i pół minuty przed końcem o czas dla zespołu poprosił Igor Stankiewicz. Przekazane zawodnikom sugestie i instrukcje nie dały oczekiwanego rezultatu. Niektórzy nasi zawodnicy jakby zapomnieli, że legitymują się większym doświadczeniem i boiskowym ograniem od rywali. Wykazali również pewną dozę niefrasobliwości – relacjonuje Tomasz Grabowski, działacz SPR Polski Cukier Pomezania.

W końcówce działo się wiele, niestety na niekorzyść gospodarzy. Od stanu 23:20 nie rzucili już ani jednej bramki, a rywale kryli „każdy swego” i walczyli o jeden punkt. Na cztery sekundy przed syreną końcową Marek Boneczko musiał uciec się do faulu taktycznego, powstrzymując przeciwnika biegnącego do kontry. Kapitan malborskiej drużyny zobaczył czerwoną kartkę, a ekipie z Poznania pozostało bardzo mało czasu na wykonanie rzutu wolnego. Piłka trafiła do juniora Huberta Narożnego, który rzucił mocno i celnie pod poprzeczkę i w tym momencie rozległa się syrena końcowa – 23:23.

Trzeba dodać, że goście mieli ułatwione zadanie, bo przez około pięć ostatnich minut Pomezania bez przerwy grała w osłabieniu z powodu kar indywidualnych.

Szczypiorniści teraz odpoczywają, bo w Wielką Sobotę pierwsza liga nie gra. Kolejne spotkanie malborczycy, zajmujący cały czas 7 miejsce w tabeli grupy A (22 pkt), rozegrają na wyjeździe ze Spójnią Gdynia.

- Straciliśmy nie tylko tak potrzebny punkt, ale i Marka Boneczko, który za swój faul najprawdopodobniej zostanie odsunięty od gry przynajmniej na jedno spotkanie. Decyzję w tej kwestii podejmie Komisja Dyscyplinarna i Komisarz Ligi ZPRP – wyjaśnia Tomasz Grabowski.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
zachmurzenie małe

Temperatura: -19°C Miasto: Malbork

Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 5 km/h

Reklama
Reklama
test