W zawodach startujący rywalizowali w 19 konkurencjach olimpijskich o tytuł mistrza Polski. Każdy z trzech dni mistrzostw podzielony był na dwa bloki – poranny, czyli eliminacyjny oraz popołudniowy - finałowy. Znalezienie się na pływalni po południu nie tylko w celach treningowych, ale po to, by wystartować w którymś z finałów przy tak wysokim poziomie zawodów, należało uznać za duży sukces.
W ostatnich mistrzostwach sezonu pływackiego nie zabrakło zawodników Sekcji Pływackiej MAL WOPR. Utytułowani Aleksandra Szymula i Dawid Dymek pojechali do Gliwic prosto z wymagającego, trzytygodniowego zgrupowania kadry w Puławach. Nasi najstarsi reprezentanci w mistrzostwach Polski startowali z ogromnymi ambicjami. Pierwszego dnia zawodów doskonały start zaliczył Dawid Dymek. Decyzja z ostatniej chwili trenerek Doroty Grzywackiej i Iwony Ciecholewskiej o starcie Dawida na 50 m stylem klasycznym okazała się być trafiona w dziesiątkę.
- Trenujący w Puławach malborczyk sygnalizował dobrą dyspozycję w swoim drugim stylu, stąd nastąpiła decyzja o rezygnacji ze startu na 200 m stylem dowolnym - mówią trenerki. - Dawid pokonał sprinterski dystans 50 m stylem klasycznym w czasie o blisko 3 s lepszym od swojego rekordu życiowego z krótkiej pływalni! Czas 33,52s dał naszemu pływakowi najlepszą 32 lokatę w całych mistrzostwach oraz doskonały wynik punktowy FINA, a mianowicie 503 pkt.
Do swoich zdobyczy Dawid dorzucił pierwszego dnia nowy rekord życiowy na 50 m stylem dowolnym na długiej pływalni (27,09 s).
- Natomiast Ola Szymula pierwszy dzień mistrzostw będzie wspominać pewnie z mieszanymi uczuciami. Po wyścigu na 100 m stylem motylkowym, gdzie o 0,2 s poprawiła swój wynik z długiej pływalni (1:09,41 s), została sklasyfikowana na 19 miejscu - relacjonują trenerki.
Spiker zawodów poinformował Dorotę Grzywacką, że nasza zawodniczka weźmie udział w popołudniowym finale B. Jak się jednak później okazało, była to błędna informacja. Na tyle rozzłościło to naszą pływaczkę, że drugiego dnia zajęła już pewne, 17 miejsce w eliminacjach. Tym samym otrzymała możliwość startu w popołudniowych finałach. Jednak wspólnie z trenerami podjęła decyzję o rezygnacji z tego wywalczonego finału B na dystansie 400 m stylem dowolnym, gdzie uzyskała - nawiasem mówiąc - najlepszy wynik punktowy w całych zawodach – 573 pkt. FINA.
- Taktyka zakładała bowiem odpoczynek i koncentrację na najważniejszy występ ostatniego dnia mistrzostw, czyli na 200 m stylem motylkowym - wyjaśniają trenerki.
Dawid natomiast popisał się ogromnie ambitnym występem na 200 m stylem zmiennym, gdzie aż o 6 s poprawił swój najlepszy wynik z długiej pływalni (2:27,01 s), a w trakcie startu uzyskał także dwa doskonałe rekordy sprinterskie na 50 m stylem motylkowym (31,13 s) oraz 50 m stylem grzbietowym (38,10 s).
- Nasz pływak dał z siebie takie maksimum możliwości, że start przypłacił torsjami na mecie… - przyznają Dorota Grzywacka i Iwona Ciecholewska.
Ostatni dzień Mistrzostw należał do Oli. Mistrzyni potwierdziła swoją przynależność do czołówki kraju.
- Pokonując dystans 200 m stylem motylkowym w czasie 2:33,56 s pewnie, bo z 12 czasem, awansowała do popołudniowego finału B. W nim zajęła piątą lokatę, czyli ostatecznie została sklasyfikowana na 13 pozycji w kraju. W porównaniu z szóstym miejscem z ubiegłego roku jest na pewno mały niedosyt, jednak Ola ma za sobą trudny sezon, w którym borykała się z wahaniami motywacji. Trzynaste miejsce Oli, obok siódmego Alicji Krauze, to najlepsze wyniki naszych pływaków w minionym już sezonie. Dlatego zarówno Oli jak i Dawidowi należą się wielkie brawa za ambicję i wolę walki. Od blisko trzech tygodni, zamiast rozkoszować się wakacjami, wstawali każdego dnia o godz. 6 rano na pierwszy z dwóch codziennych treningów w wodzie. Bez względu na wyniki na zawodach są mistrzami, z których każdy młody człowiek powinien brać przykład, jak zdrowo i ambitnie kształtować swoją młodość. Warto dodać, że oboje są doskonałymi uczniami, miniony rok szkolny ukończyli otrzymując świadectwa z wyróżnieniem. To prawdziwi mistrzowie pływania, nauki i organizacji czasu - podkreślają trenerki.








![[WIDEO] Powiśle i Żuławy pod wodą. Rolnicy alarmują! - To nie jest problem techniczny, to kwestia bytu i przetrwania [WIDEO] Powiśle i Żuławy pod wodą. Rolnicy alarmują! - To nie jest problem techniczny, to kwestia bytu i przetrwania](https://static2.malbork1.pl/data/articles/sm-4x3-powisle-i-zulawy-pod-woda-rolnicy-alarmuja-to-nie-jest-problem-techniczny-to-kwestia-bytu-i-prz-1773771679.webp)

Napisz komentarz
Komentarze