Pewnie prychnąłby z pogardą na gwiazdorzenie Cristiano Ronaldo i na boiskowe oszustwa Włochów i Hiszpanów. To nie było w Jego stylu.
Nie miał w sobie nic z gwiazdy. Nawet nie wiedział, co to znaczy. Zamiast gadać po próżnicy, robił to, co kochał i co umiał najlepiej.
Kiedy przypominam sobie Włodzimierza Smolarka, widzę gole, które strzelał dla Polski. Miał jakiegoś nieokreślonego „czuja” - wiedział, kiedy trzeba poderwać chłopaków, pociągnąć, zaszarżować. Wiedział, gdzie się znaleźć, żeby dostać piłkę i popędzić z nią na bramkę przeciwnika. Te szarże najczęściej kończyły się zdobyciem gola, bo dla Niego nie było straconych piłek.
Z tym trzeba się urodzić – z jakimś zwierzęcym instynktem myśliwego, który czai się, by upolować ofiarę. Do pasji doprowadzał przeciwników swoim tańcem w narożniku. W panowaniu nad piłką nie miał sobie równych. I strzelał przełomowe gole.
Mistrzostwa Świata w Hiszpanii 1982 roku. Po dwóch bezbramkowych remisach z Włochami i Kamerunem trzeci mecz w grupie z Peru. Trzeba wygrać, ale do przerwy jest 0:0. Pozostaje 45 minut nadziei biało-czerwonych na zwycięstwo i wyjście z grupy. Smolarek rozwiązuje worek z bramkami. Strzela pierwszego gola, ostatecznie kończy się na 5:1. Polska gra dalej.
Miałem wówczas 12 lat i płakałem z radości. Nie wstydzę się tych wzruszeń także dlatego, że dzisiaj już takich nie ma, podobnie jak nie ma polskiego futbolu oraz „polskiej myśli szkoleniowej”, z czego nie zdaje sobie sprawy Antoni Piechniczek, gorliwy obrońca samego siebie.
Najbardziej smutne jest jednak to, że odszedł ostatni polski piłkarz, który tak przeciwników zwodził. Polski bliźniak mojego ukochanego Garrinchy.
Chciałoby się, żebyś zagrał to jeszcze raz, Smolar...
Reklama
Zagraj to jeszcze raz, Smolar
PAMIĘCI WŁODZIMIERZA SMOLARKA. Na takich piłkarzy nie zwraca się uwagi dopóty, dopóki oni sami nie zaczarują nas swoją grą. Gdyby grał dzisiaj, byłby jednym z najbardziej charakternych futbolistów. Charakternych, czyli twardych, nieustępliwych, ale walczących fair. Chciałoby się, żebyś zagrał to jeszcze raz, Smolar...
- Paweł Paziak
- 09.03.2012 00:00 (aktualizacja 18.08.2023 17:29)

Data dodania:
09.03.2012 00:00
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: [email protected]Treść komentarza: Pilna pożyczka Oferta.
Dzień dobry,
Czy jesteś przedsiębiorcą? Potrzebujesz pożyczki? Jesteś zainteresowany uzyskaniem jakiejkolwiek pożyczki? Masz problemy finansowe lub potrzebujesz funduszy na założenie własnej firmy? Potrzebujesz pożyczki na spłatę długów, rachunków lub założenie dobrze prosperującego biznesu? Masz niską ocenę kredytową i trudno Ci uzyskać pożyczkę kapitałową w lokalnych bankach/innych instytucjach finansowych? Skontaktuj się z nami za pośrednictwem firmowego adresu e-mail: [email protected]Data dodania komentarza: 18.03.2026, 13:47Źródło komentarza: Mężczyzna chciał zabić żonę siekierą. Później popełnił samobójstwo.
W
Autor komentarza: kxTreść komentarza: Pozdrowienia od wszystkich redakcji Panie Januszu :-)Data dodania komentarza: 16.03.2026, 10:53Źródło komentarza: [FOTO] Spotkanie wigilijno-noworoczne dziennikarzy Stowarzyszenia Dziennikarzy PolskichAutor komentarza: NieRolnikTreść komentarza: Duży oddzew władz. Oby nie były to jefynie puste deklaracje. Zastanawia mnie po co jest instytucja taka jak RZGW Gdańsk, skoro jej przedstawiciel mówi, ze jedynym sposobem, który uzdrowiłby sytuacje byloby duze dofinansowanie...?Data dodania komentarza: 13.03.2026, 23:05Źródło komentarza: Powiślańscy rolnicy alarmują. - To nie jest problem techniczny, to kwestia naszego bytu i przetrwania!
Reklama
Temperatura: 4°C Miasto: Malbork
Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 9 km/h
Reklama
Reklama







![[WIDEO] Powiśle i Żuławy pod wodą. Rolnicy alarmują! - To nie jest problem techniczny, to kwestia bytu i przetrwania [WIDEO] Powiśle i Żuławy pod wodą. Rolnicy alarmują! - To nie jest problem techniczny, to kwestia bytu i przetrwania](https://static2.malbork1.pl/data/articles/sm-4x3-powisle-i-zulawy-pod-woda-rolnicy-alarmuja-to-nie-jest-problem-techniczny-to-kwestia-bytu-i-prz-1773771679.webp)

Napisz komentarz
Komentarze