czwartek, 17 września 2026 08:44
Reklama

Wyciągajmy wnioski z historii. 32. rocznica obalenia rządu Jana Olszewskiego

Przypominamy fragmenty archiwalnego wywiadu z Śp. Premierem Janem Olszewskim, który ukazał się w w tygodnikach Wydawnictwa Pomorskiego 4 czerwca 2008 r. Z premierem o „nocnej zmianie”, czyli de facto zamachu na ówczesny rząd, aneksie do raportu WSI, lustracji i zbrodni Błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki, którego w tym roku, 19 października przypada 40. rocznica śmierci.
  • Źródło: Dziennik Pomorza
Wyciągajmy wnioski z historii. 32. rocznica obalenia rządu Jana Olszewskiego

Rozmowa Dziennika Pomorza z Janem Olszewskim, działaczem opozycji komunistycznej, obrońcą więźniów politycznych, premierem w latach 1991-1992,  przewodniczącym komisji weryfikacyjnej ds. WSI oraz ówczesnym doradcą Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

- Jaką Polskę chciał Pan budować jako premier w latach 1991-92? Jak wyglądałaby ona dzisiaj, gdyby nie dokonano tzw. „nocnej zmiany”?

- Był to dla mnie wtedy początek budowy rzeczywiście niepodległej wolnej Polski, ponieważ rząd, którego byłem premierem, został powołany przez pierwszy - po przeszło pół wieku - wybrany w wolnych wyborach polski parlament. Uznałem, że jest to moment, który może i powinien stanowić nowy początek. Nowy parlament, pochodzący z wolnych wyborów, stał się właściwie jedynym źródłem władzy i wszelkie wcześniej zawarte porozumienia, jak Okrągły Stół, przestały obowiązywać. Od tego momentu zaczęła się liczyć wola reprezentacji narodu. Uważałem, że powołany przez taki Sejm rząd ma nie tylko prawo, ale i obowiązek działać według najlepszej woli i wiary, dla umocnienia suwerenności kraju, ale także w równym stopniu umocnienia demokracji i budowy opartego na elementarnych zasadach sprawiedliwości społecznej ustroju. Termin „sprawiedliwość społeczna” może źle brzmi, bo został zdewaluowany w PRL, ale to jest pojęcie wywodzące się nie z marksizmu, tylko nauki społecznej Kościoła. W związku z tym uważałem, że pierwszymi zadaniami rządu, poza wyprowadzeniem Polski z tzw. szarej strefy politycznej – przypominam, że wtedy jeszcze stały w kraju garnizony rosyjskie, co było pierwszym problemem do rozwiązania – uważałem, że absolutnie podstawowym zadaniem rządu jest po pierwsze przebudowa aparatu państwowego poprzez jego oczyszczenie z pozostałości kadrowych i strukturalnych PRL-u (zwłaszcza w służbach specjalnych, wojsku, policji i administracji), a po drugie przeprowadzenie reformy własnościowej. Uważaliśmy, że należy podzielić majątek narodowy w taki sposób, że po zwróceniu tego, co było bezprawnie zagrabione przez komunistów, czyli po szybkiej i radykalnej reprywatyzacji, przeprowadzić następnie tzw. powszechne uwłaszczenie, co w projekcie rządowym przybrało formułę ustawy o „akcjonariacie narodowym”. Ustawa ta wpłynęła do Sejmu jednak już po upadku mojego rządu. Te plany były zagrożeniem dla pewnego układu, który wytworzył się po roku 1989, a 4 czerwca 1992 r. pokazał jak dużym.

- Dlaczego działalność Pana gabinetu została przerwana, a ówczesny Sejm powołał w czerwcu 1992 r. nowy rząd?

- Był to zgodny wniosek, złożony przez ugrupowanie, które było sztandarowym wyrazem zasad Okrągłego Stołu i jego konsekwencją, czyli Unię Demokratyczną – najsilniejszy wtedy klub sejmowy – poparty natychmiast przez postkomunistów i różne ugrupowania o niewyraźnym obliczu, jak np. Polska Partia Przyjaciół Piwa. Niestety zbiegło się to z działaniami prezydenta Lecha Wałęsy, który uznał – jego trzeba pytać na jakiej zasadzie doszedł do takich przekonań – że koncepcja rządu jest nie do przyjęcia i trzeba oprzeć się na porozumieniach Okrągłego Stołu i ich realizacji. Formalnym powodem złożenia wniosku o odwołanie rządu była uchwała przyjęta przez Sejm o przeprowadzeniu lustracji posłów, senatorów, ministrów oraz wyższych urzędników państwowych. Uchwała ta może nie była najzręczniej sformułowana, ale jako premier uważałem, że rząd, który został powołany przez pochodzący z wolnych wyborów Sejm i który czerpie z tego swój mandat, nie może odmówić wykonania uchwały sejmowej – może tylko spróbować nadać jej bardziej racjonalny kształt, co zresztą usiłowaliśmy zrobić, ale co zostało zignorowane. W ciągu kilkunastu godzin przeprowadzono zabieg zmierzający do usunięcia rządu, co się udało. /.../

/.../- Był Pan oskarżycielem posiłkowym w procesie zabójców ks. Jerzego Popiełuszki w latach 1984-85? Czy kiedykolwiek poznamy prawdziwych mocodawców i zabójców ks. Jerzego? Dlaczego nie doszło w tamtym procesie do apelacji i czy ustalenia sądu I instancji były prawidłowe?

- Od procesu toruńskiego z tą sprawą bezpośredniej styczności nie miałem, bo z powodu mojej działalności publicznej nie mogłem pełnić funkcji oskarżyciela posiłkowego w następnych procesach. W sądzie występował za to Krzysztof Piesiewicz, obecnie senator. Ale z tego co wiem, wszystkie ustalenia – nie do końca udowodnione, ale uprawdopodobnione – nie ujawniają rzeczywistych mocodawców tej zbrodni. Trudno uwierzyć, że decydentem ostatniej instancji był – już nie mówię, że płk Pietruszka, bo to niedorzeczne – któryś z wiceministrów MSW. To nie do pomyślenia, żeby ktoś na własną rękę podjął tego rodzaju działania. Na zasadzie ogólnej znajomości mechanizmów, jakie obowiązywały w tamtych czasach, zaryzykowałbym stwierdzenie, że zamordowanie ks. Jerzego nie mogło być wynikiem podjętej w Polsce samodzielnej decyzji. Na to musiałaby być przynajmniej zgoda, albo polecenie Moskwy, przy czym jaki był tego mechanizm dowiemy się wtedy, jak tamtejsze archiwa zostaną ujawnione, co jak wiemy historycznie jest w bliskim czasie mało prawdopodobne, chociaż nigdy nic nie wiadomo – tak jak było z Katyniem. Do tego przekonania doszedłem po analizie faktów wokół procesu. Gdy w wystąpieniu końcowym, oczywiście w odpowiednim sformułowaniu, wyraziłem tę supozycję o inicjatywie z zewnątrz, to wywołał to tego typu panikę wśród uczestników procesu, że natychmiast go przerwano, wykorzystując pretekst oczywiście na bieżąco zaimprowizowany, czyli zasłabnięcie jednego z obrońców. Następnego dnia prokuratorzy wystąpili z polemiką wobec mojej tezy, wygłaszając przemówienia obrończe w stosunku do… oskarżonych. Widać było, że każde dotknięcie tego tematu wywołuje alergiczną wręcz reakcję, co utwierdzało mnie w moim przekonaniu. Dzisiaj jak na to patrzę nie zmieniam zdania, tym bardziej, że są nowe elementy, które by za tym przemawiały, między innymi to, że szef misji służb sowieckich przy MSW gen. Pawłow (nie jest to raczej jego prawdziwe nazwisko), w tydzień po wyłowieniu zwłok ks. Jerzego nagle zniknął. Objawił się ponownie pisząc wspomnienia w połowie lat 90. – oczywiście w Polsce już nigdy się nie pojawił. Ostatni raz widziałem ks. Jerzego na początku października, którejś niedzieli, w czasie obchodzonego w Kościele dnia środków masowego przekazu. Byłem u niego na plebanii w kościele św. Stanisława Kostki, umówiony z Sewerynem Jaworskim na poradę prawną w sprawie strajkujących hutników. W momencie naszej rozmowy wszedł ks. Jerzy. Powiedziałem do niego, że robi już karierę międzynarodową, bo kilka dni wcześniej był na niego brutalny atak w radzieckiej „Izwiestii”. Zrobił taki gest, który skojarzyłem z zachowaniem moich kolegów z 1 sierpnia 1944 r., a których już później nigdy nie widziałem. Ta postawa całkowitej determinacji była dla mnie uderzająca – rozumiał, że ta publikacja to groźny sygnał, ale nie mógł już się cofnąć.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026 Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 14°C Miasto: Malbork

Ciśnienie: 1010 hPa
Wiatr: 15 km/h

Reklama
Reklama
test