poniedziałek, 28 września 2026 19:09
Reklama

Ryzykanci w parku chcieli zdążyć z atrakcją przed sezonem

MALBORK. Menadżerowie firmy, która buduje przy ul. Parkowej park linowy twierdzą, że ryzykowali podejmując działania przed załatwieniem niezbędnych formalności, bo zależało im na czasie.
Przedsiębiorcy z wielkim zaskoczeniem przyjęli publikacje “Gazety Malborskiej”. Wynikało z nich, że nie dopięli w odpowiednim czasie formalności i rozpoczęli budowę na własną rękę, nim zaczęli dysponować terenem na podstawie umowy dzierżawy. Przypomnijmy, pierwsze działania można było zaobserwować jeszcze przed zakończeniem procedury przetargowej. Magistrat tłumaczył, że nie ponosi za to odpowiedzialności, a inwestorzy po prostu zaryzykowali, nie wiedząc, czy zwycięstwo będzie po ich stronie.
- Pomysł na park linowy w Malborku zrodził się w ubiegłym roku – opowiada Jacek Wiśniewski, jeden z menadżerów reprezentujących inwestora. - Odwiedziłem takie miejsce w Wiśle i zakochałem się w nim. Przedsięwzięcie ma typowo sportowo-rekreacyjno-wypoczynkowy charakter. Nie ma mowy, by był tam sprzedawany alkohol, że ściągniemy browar. Rzuciłem nawet palenie, bo jak bym wyglądał z papierosem w miejscu aktywnego spędzania wolnego czasu.
Koncepcja jakiś czas nabierała kształtu, ale jednocześnie inwestorzy zaczęli się zastanawiać, gdzie mogliby się rozlokować.

Wybór padł na Malbork

- Rozważaliśmy dwie lokalizacje: Malbork i Kwidzyn i znaleźliśmy odpowiednie miejsce w parku. Wtedy zapadła decyzja, że zostajemy u siebie – mówi Jacek Jewartowski, menadżer w firmie budującej park linowy.
Na początku roku przedsiębiorcy udali się do magistratu i przedstawili pomysł, jak wyobrażają sobie to przedsięwzięcie.
–    Nasza inicjatywa spotkała się zaciekawieniem ze strony władz miasta, bo nie ma w promieniu 100 kilometrów takiej atrakcji, a my stawiamy także na turystów – przyznaje Jacek Wiśniewski. - Ale dowiedzieliśmy się, że jedyną formą, w jakiej możemy ubiegać się o teren w mieście jest przetarg nieograniczony. Innej możliwości nie ma. Pomyśleliśmy, że przystąpimy do przetargu. Ale by ruszyć z parkiem linowym w tym sezonie, musieliśmy bardzo szybko podpisać umowy z profesjonalnym wykonawcą urządzeń, który gwarantuje niezbędne atesty. Są zaledwie cztery takie firmy w Polsce, dlatego uzgodniliśmy termin budowy nie mając jeszcze żadnej decyzji, ani związanej z terenem, ani dotyczącej pozwolenia na budowę – tak menadżer uzasadnia pośpieszne działania firmy.

Wskazany był pośpiech

Termin rozstrzygnięcia przetargu wyznaczony został na 25 maja. Tymczasem, jak twierdzą przedsiębiorcy, nie mogli czekać do końca maja, bo wtedy mogliby zapomnieć o otwarciu parku w tym roku. Dlatego wystąpili o użyczenie terenu, który był przeznaczony do wydzierżawienia. Jak tłumaczą, chcieli jak najszybciej zacząć go porządkować. W ten sposób tuż po zakończeniu procedury przetargowej, którą bardzo chcieli wygrać, mogliby przejść już do instalacji niezbędnych urządzeń.
- Wywieźliśmy z parku osiem przyczep ciągnikowych gruzu. Sami zakasaliśmy rękawy. Przez miesiąc dzień w dzień pracowało tam 10 osób, bo trudno opisać, co kryły parkowe chaszcze – opisuje etap przygotowań Jacek Jewartowski.
W tym czasie przy ul. Parkowej pojawiły się także schody i parking.
- Wykonaliśmy to na własne ryzyko. Wiedzieliśmy, że jeśli tego nie zrobimy, na pewno nie zdążymy przed sezonem, a chcieliśmy już w tym roku rozpocząć normalną działalność – tłumaczą menadżerowie. - Jednocześnie złożyliśmy cały projekt zagospodarowania terenu do Starostwa Powiatowego z wniosek na postawienie obiektów na 120 dni.
Ich zdaniem nie wygląda to dziwnie, że nie czekali z wizytą w starostwie do momentu rozstrzygnięcia przetargu, którego jednym z kryteriów były plany sposobu wykorzystania terenu parkowego. Mógł wszak pojawić się konkurent i przedstawić pomysł, który rzuciłby na kolana urzędników. Przedsiębiorcy wszystkie swoje kroki tłumaczą w jeden sposób: zależało im na czasie, bo mieli ściśle ustalony harmonogram działań, by park linowy już tego lata tętnił życiem. Poza tym, cały czas konsultowali zagospodarowanie parku z urzędnikami.
–    Do przetargu mógł przystąpić każdy – mówią menadżerowie. - Okazało się jednak, że wpłynęła tylko nasza oferta. 26 maja wiedzieliśmy już, że od strony formalnej spełniliśmy wszystkie warunki, mieliśmy jeszcze przedstawić szczegółowy projekt przygotowany przez uprawnioną osobę, nie tylko koncepcję naszego autorstwa. Po tym, jak został zaakceptowany, 12 czerwca została zawarta umowa na dzierżawę.

Czy to było legalne?

Przedsiębiorcy nie zgadzają się z sugestiami, że spiesząc się, działali na granicy legalności.
- Inwestujemy w ten park 500 tys. zł, chcieliśmy, by jak najszybciej nasz obiekt zaczął działać – tłumaczą. - Jeśli nie zdążylibyśmy teraz, nie mielibyśmy szans na zaproponowanie biurom podróży naszego parku linowego jako gotowego produktu turystycznego, który byłby sprzedawany od następnego sezonu. Obiecują także, że będą dbali o zieleń, że nijak nie ucierpi ona podczas prowadzonej działalności, a wręcz przeciwnie, zyska stałego opiekuna, bo umowa zawarta została na osiem lat. Park linowy ma być ogólnodostępny, wyposażony w ławki dla spacerowiczów i plac zabaw dla najmłodszych.
Po naszych publikacjach magistrat zażądał od inwestorów wyjaśnień, dlaczego rozpoczęli prace w parku przed zakończeniem wszystkich procedur. Chodzi zwłaszcza o działania podjęte w czasie, gdy teren został jedynie użyczony na czas załatwiania niezbędnych papierów.
- Inwestor złożył wniosek o stosowne zezwolenie do starostwa, takie zezwolenie otrzymał i zaczął działania na własne ryzyko, gdyż umowa z miastem jasno określała, iż zawiera się ją na okoliczność załatwienia spraw formalnych, dokumentacji – to najnowszy komentarz w tej sprawie burmistrza Andrzeja Rychłowskiego.
Część mieszkańców nie może się już doczekać na udostępnienie nowego obiektu dla spragnionych mocniejszych wrażeń. I bardzo pozytywnie ocenia pomysł uruchomienia parku linowego.
- Chcieliśmy zaoferować nową atrakcję, przełamać pewien marazm i pokazać, że na turystyce można zarabiać – mówią menadżerowie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026 Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 16°C Miasto: Malbork

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 12 km/h

Reklama
Reklama
test