W ubiegłym tygodniu doszło do spotkania Jana Tadeusza Wilka, wiceburmistrza Malborka, z przedsiębiorcami, którzy prowadzą swoją działalność przy ul. Targowej. Główny postulat to obniżka czynszów w miejskich boksach, którymi zarządza Ośrodek Sportu i Rekreacji.
- Obroty spadają, a realizowana inwestycja wręcz sparaliżowała naszą działalność – argumentowali kupcy. - Chcemy zarabiać i płacić normalne czynsze, ale funkcjonujemy właściwie na placu budowy, która jest dla nas i dla naszych klientów ogromnym utrudnieniem. Nie prosimy o cuda, ale obniżenie czynszów za wynajem o 50 proc. do czasu zakończenia budowy.
Ta prośba została rozpatrzona od ręki.
- Władze miasta przyjmują te argumenty. Muszę jeszcze porozumieć się z dyrektorem OSiR, jak technicznie wprowadzić tę czasową obniżkę w życie – mówił Jan Tadeusz Wilk podczas spotkania.
Niestety, na podobne rozwiązanie nie mogą liczyć osoby, które prowadzą sprzedaż pod chmurką.
- Wysokość opłaty targowej ustala Rada Miasta. Nie mamy w tej chwili możliwości prawnej, by zastosować jakąkolwiek regulację tej opłaty – tłumaczył sprzedawcom wiceburmistrz.
Przedsiębiorców, prócz spadających obrotów, przeraziła także zapowiedź zamknięcia wjazdu na dawny plac targowy przez wykonawcę budowy. Miało to nastąpić na tydzień przed Wielkanocą.
- Największy targ jest właśnie przed świętami – mówili kupcy, prosząc wiceburmistrza o pilną inwterwencję. W jego ręce trafiło także pismo podpisane przez kilkunastu sprzedawców, przerażonych wizją całkowitego odcięcia straganów i braku klientów.
Na szczęście negocjacje z kierownikiem budowy zakończyły się decyzją, która nieco uspokoiła handlujących: w dni targowe prowadzone prace nie będą kolidowały z handlem i wjazd będzie otwarty.
Budowa drogi między ul. Grunwaldzką a Targową ma potrwać do końca maja. Jak deklarują włodarze, wzdłuż nowej trasy będzie można wyznaczyć pas na stragany.
- Droga ma mieć szerokość 24 m, będzie tam nawet kilkadziesiąt miejsc pracy dla was – mówił do kupców.
Na razie udało się doprowadzić do rozbiórki muru wzdłuż ul. Targowej. Dzięki temu znajdzie się tam nawet 40 dodatkowych miejsc dla handlujących. Wkrótce przedsiębiorców przybędzie – rozpocznie się sezon na nowalijki i rozsady. Liczy się więc każdy dodatkowo wygospodarowany plac, by mogli rozłożyć swój towar.








![[WIDEO] Powiśle i Żuławy pod wodą. Rolnicy alarmują! - To nie jest problem techniczny, to kwestia bytu i przetrwania [WIDEO] Powiśle i Żuławy pod wodą. Rolnicy alarmują! - To nie jest problem techniczny, to kwestia bytu i przetrwania](https://static2.malbork1.pl/data/articles/sm-4x3-powisle-i-zulawy-pod-woda-rolnicy-alarmuja-to-nie-jest-problem-techniczny-to-kwestia-bytu-i-prz-1773771679.webp)

Napisz komentarz
Komentarze