Środa, 21.08.2019
Wojewódzki Zespół Szkół Policealnych w Sztumie
Wojewódzki Zespół Szkół Policealnych w Sztumie
Wojewódzki Zespół Szkół Policealnych w Sztumie

Powtórzyli przedwojenny wyczyn

  • 08.08.2019, 08:53
  • Rozmawiał Rober Lijka
Powtórzyli przedwojenny wyczyn Fot. Przemysław Orliński
Podziel się:
Oceń:
24 lipca po raz trzeci na lądowisku w Kościeleczkach wylądował samolot Antonov An-2, należący do Fundacji Romualda Koperskiego, który w tym roku powtórzył historyczny lot z 1926 roku pilota Bolesława Orlińskiego i mechanika Leonarda Kubiaka z Warszawy do Tokio i z powrotem.

6 listopada 2018 roku lądowisko w Kościeleczkach, należące do braci Orlińskich przyjęło ten samolot po raz pierwszy. Ponownie Antonov An-2 wylądował tu 3 kwietnia 2019 roku. Teraz samolot pilotowany przez Piotra Wojciechowskiego wylądował na podmalborskim lotnisku, jako pierwszym lądowisku na naszej ziemi po zakończeniu trasy powrotnej z Tokio.

Wyczyn Bolesława Orlińskiego i mechanika Leonarda Kubiaka sprzed 93 lat miał swój ciekawy aspekt. Odbył się w zaledwie sześć lat po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej i jak się okazało przyczynił się do ocieplenia wzajemnych stosunków zwaśnionych stron. Załoga wielokrotnie lądując na rosyjskiej ziemi spotykała się z przyjaznym przyjęciem ludności.

Według statutu Fundacji Romualda Koperskiego, która zorganiowała tegoroczny przelot, miał on na celu również „poprawę wizerunku Polski w Rosji i Rosji w Polsce”. Zapytaliśmy w związku z tym pilota Piotra Wojciechowskiego, czy teraz – na trasie powtórzonego wraz z Romualdem Koperskim wyczynu z międzywojnia – udało się ten cel statutowy osiągnąć.

„GM”: - Czy powtórzenie wyczynu naszych przedwojennych bohaterów, osiągnęło - prócz powtórzenia w przybliżeniu samej trasy przelotu - także zakładany cel, jakim było ocieplenie stosunków między narodami Polski i Rosji? Jak byliście Państwo przyjmowani na rosyjskiej ziemi?

Piotr Wojciechowski: - W każdym miejscu międzylądowania w Rosji spotykaliśmy się z życzliwym przyjęciem, w zasadzie wręcz z wylewnością i niekłamaną radością mieszkańców i czynników oficjalnych. Byliśmy oczekiwani w tych ośrodkach, m.in. dzięki temu, że Telewizja „Rossija 1”, czyli publiczna stacja telewizyjna Federacji Rosyjskiej przypomniała o przelocie Bolesława Orlińskiego z 1926 roku. Także w mediach lokalnych ukazywały się wiadomości o naszym przelocie. Towarzyszyło więc nam zainteresowanie, i ogromna gościność. Częstowano nas niejednokrotnie lokalnymi przysmakami, przygotowanymi specjalnie dla nas. Wręczano nam też upominki, np. rękodzielnicze.

(...)

Więcej w bieżącym numerze Gazety Malborskiej z dnia 7 sierpnia 2019

Rozmawiał Rober Lijka

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu malbork.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe