Sobota, 20.07.2019
Medical Tczew
Medical Tczew
Medical Tczew

Miał być tylko numerem 169…

  • 22.03.2019, 07:21
  • Maciej Szalbierz 7 PBOT
Miał być tylko numerem 169…
Podziel się:
Oceń:
Jedną z najważniejszych wartości w Wojskach Obrony Terytorialnej jest tradycja. To ona stanowi fundament budowania tożsamości formacji oraz kształtowania postawy moralnej żołnierzy.

      Idee WOT najsilniej zakorzenione są w wartościach Armii Krajowej.

      - AK była formacją ochotniczą o charakterze terytorialnym, podobnie jak dzisiejsze wojska OT – mówił w początkowym okresie formowania wojsk obrony terytorialnej gen. Kukuła. - WOT jako nowa formacja dopiero buduje swoją tożsamość, dlatego potrzebuje wzorców osobowych, ludzi, których młodzi żołnierze chcieliby naśladować.

      W Wojskach Obrony Terytorialnej te zasady od początku są z żelazną konsekwencją wcielane w życie. Współczesność oderwana od tradycji nie jest w stanie wypełnić się szczerą, patriotyczną treścią, stąd tożsamość jednostek OT budowana jest na chlubnych życiorysach bohaterów walk o niepodległość. To spośród nich – obrońców z 1939 roku, cichociemnych, AK-owców, powstańców – wywodzą się dziś wszyscy patroni brygad WOT.

      Od kilku tygodni 7 Pomorska Brygada Obrony Terytorialnej nosi imię kpt. Mar. Adama Dedio. Patron brygady był uczestnikiem wojny obronnej 1939 roku. Przez kolejne wojenne lata działał w AK. Nie mogąc pogodzić się z powojenną rzeczywistością polityczną, brakiem suwerenności i prawdziwej wolności Polski, pod koniec 1945 roku wstąpił w struktury XII Okręgu Gdańsk (Morskiego) Narodowego Zjednoczenia Wojskowego działającego na terenie Wybrzeża pod kryptonimem "Semper Fidelis Victoria". Po prowokacji ze strony UB został zatrzymany 17 maja 1946 roku, a następnie skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 14 kwietnia 1947 roku. Adama Dedio pochowano w zaniedbanej części cmentarza Garnizonowego w Gdańsku. Na tabliczce nie było imienia i nazwiska, a jedynie numer: 169. Bo pamięć o tym, kogo skrywa ziemia, miała umrzeć razem z wyklętym żołnierzem.

      Ale pamięć przetrwała. Mieszkający w pobliżu grabarz w tajemnicy wskazał matce miejsce pochówku syna. Z czasem postawiła mu nagrobek, pisząc na betonowym krzyżu: "Śp. Adam Dedio, por. Mar. Woj. ur. 24.12.1918 r., zm. 14.04.1947 r. Dobry syn". I choć mogiła nie figurowała w ewidencji cmentarza i była w tajemniczych okolicznościach dewastowana – ocalała.

      Dzisiaj grobem opiekują się żołnierze pomorskiej brygady WOT. Pomorscy terytorialsi, kultywując godnie pamięć o swym niezłomnym patronie, budują zarazem patriotyczną świadomość mieszkańców Pomorza. A dzień śmierci kpt. mar. Adama Dedio – 14 kwietnia – został kilka tygodni temu ustanowiony oficjalnym świętem brygady.

Maciej Szalbierz 7 PBOT

Zdjęcia (2)

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu malbork.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe