Piątek, 28.04.2017, imieniny: Bogny, Walerii, Witalisa

Malborski przedsiębiorca współpracuje z chińskim koncernem

  • 7.06.2013, 10:15 (aktualizacja 17.02.2017 16:03)
  • (AS)
Malborski przedsiębiorca współpracuje z chińskim koncernem
Piotr Klimkiewicz z firmy TQ-ELS s.c. od trzech lat współpracuje z chińskim producentem laserów używanych w przemyśle. Jego kontrahent nie wyklucza uruchomienia produkcji urządzeń w Polsce, także w  powiecie malborskim.

Malborska firma, która jest dystrybutorem laserów produkowanych w Chinach, była jedyną firmą z naszego kraju, wystawiającą się na największych targach tego typu urządzeń na świecie, czyli Laser World of Photonics, które już po raz 21 odbyły się w maju w Monachium.

- Prezentowaliśmy tam lasery światłwodowe, które odznaczają się niebywałą prędkością cięcia, do 40 metrów na minutę przy cienkiej blasze i zachowaniu jakości cięcia – mówi Piotr Klimkiewicz, który od 2002 r. zajmuje się maszynami sterowanymi numerycznie.

Wcześniej jego firma była pionierem na rynku, propagując cięcie wodą. Teraz oferuje lasery.

- Mimo kryzysu w branży metalowej, nie ma obecnie innej możliwości, jak unowocześnianie parku maszynowego, czyli stosowanie lasera światłowodowego czy YAG – tłumaczy malborski przedsiębiorca. – To zapewnia konkurencyjność, ale i jest bezpieczne dla środowiska naturalnego, bo ogranicza zużycie energii.

Najpierw był przedstawicielem chińskiej firmy Wuhan Tianqi Laser Equipment Manufacturing Co., Ltd tylko na Polskę, ale potem doszły Niemcy, Austria, Rosja i kolejne kraje europejskie.

- Jesteśmy w fazie budowania sieci, bo Chińczycy są bardzo zainteresowani sprzedawaniem swoich produktów w Europie. Ale główna siedziba przedstawicielska jest i będzie w Malborku – wyjaśnia Piotr Klimkiewicz.

Do tej pory udało się sprzedać na całym Starym Kontynencie 56 laserów, 14 jest w Polsce, w tym jeden – od tygodnia w Malborku.

- Chińskie urządzenia są tańsze, ale tej samej klasy co innych producentów, mogą różnić się jedynie designem, źródło lasera jest wszędzie to samo – wyjaśnia malborczyk.

Ponieważ chińskiej firmie zależy na podboju Rosji via Europa, niewykluczone, że uruchomi produkcję w naszym kraju. Potwierdził to podczas ostatniej wizyty w Malborku właściciel spółki. W maju zwiedził cały nasz region, rozmawiał z Chińczykami, którzy prowadzą z powodzeniem interesy w naszym kraju. Jeśli doszłoby do zrealizowania tych planów, w naszym powiecie mogłoby powstać nawet kilkaset nowych miejsc pracy, i to przy produkcji nowoczesnych urządzeń. Część załogi miałaby pochodzić z Chin. Ale tamtejszemu przedsiębiorcy nie tak łatwo przeskoczyć regulacje prawne, które obowiązują w naszym kraju. Musi m.in. udowodnić, że w pobliżu nie ma wykwalifikowanych pracowników tej specjalności, dlatego mogą ich zastąpić Chińczycy, którzy mają fach w ręku. A to oznacza, że zagraniczni goście musieliby gdzieś mieszkać, coś jeść, mieć gdzie wydawać pieniądze.

- To szansa dla naszego powiatu – uważa Piotr Klimkiewicz. – Odbyłem wiele wizyt i rozmów, podczas których poznawałem Chiny. To naprawdę przedsiębiorczy i bardzo otwarci ludzie.

Jego zdaniem, wciąż ulegamy pewnym stereotypom związanym z tym odległym krajem, tak odmiennym kulturowo.

- Tymczasem światowa gospodarka musi się dzisiaj opierać na współpracy z Chinami – podkreśla przedsiębiorca.

(AS)

Zdjęcia (1)

Podziel się:
 

Pozostałe